Do Zakopanego!
Lato się kończy, pogoda dopisuje, postanowiliśmy więc gdzieś pojechać na krótki odpoczynek. Tym razem nasz wybór padł na Tatry. Zaraz po dotarciu do Zakopanego zrobiliśmy wędrówkę przez Dolinę Strążyską, do wodospadu Siklawica - gdzie dopadł nas niewielki deszcz, ale nas to wcale nie zniechęciło. Drugi dzień to Kasprowy Wierch, przepiękne widoki, bo pogoda jak na zamówienie. Spacer po Kasprowym zmęczył nas, ale po obiedzie odzyskaliśmy siły, i ruszyliśmy na małe zwiedzanie miasta z panią przewodnik, która zapoznała nas ze stylem zakopiańskim w architekturze miasta, oraz oprowadziła nas po cmentarzu na Pęksowym Brzysku. To był intensywny czas, sporo ruchu. Natomiast trzeci dzień naszej wycieczki spędziliśmy leniwie, pluskając się w basenach w Szaflarach.